(Nie)idealne macierzyństwo.

Tego nie wolno, tamtego nie wolno. Tysiące nakazów, jeszcze więcej zakazów. Z czasopism śmiejące się noworodki. Grzeczne kilkulatki. Uśmiechnięte matki. Zawsze wyspane. Zawsze uśmiechnięte. Niekrzyczące. Nigdy niezmęczone. Cudowne. Rzygające tęczą. No i Ty. Osoba, która gdzieś tam po nieprzespanej nocy klnie pod nosem, że już nie ma siły. Dziecko jak …

Kreatywność Prezesa.

Ze wszystkich możliwych cech charakteru moje odziedziczyło w genach skrajną kreatywność. Nazwę to tak pięknie, żeby nie napisać dosadniej, żeby mnie nikt nie ścigał za to, że wyrodną matką jestem. Pierwszy raz określenie kreatywności usłyszałam od psychologa dziecięcego. Wcześniej nazywałam to totalną rozpierduchą. No i nie dawaliśmy sobie radę (wtf! …

Do zariowania jeden krok, jeden jedyny krok nic więcej …

– Kim zostanie Twoje dziecko? – pada pytanie. Czytam odpowiedzi. Lukrowane ochy i achy na temat tego, że dziecko zostanie kim tylko będzie chciało, że matka uszanuje decyzje, że najważniejsze żeby dziecko było szczęśliwe. Ja się wykruszam. Ja odpowiadam jednym wyrazem: – Terrorystą.