Pokazuje: 37 - 48 of 53 WYNIKÓW

Planowanie ciąży po wcześniaku. Cz. I

600 złotych miesięcznie, kwas foliowy brany lata świetlne przed podjęciem TEJ decyzji, szereg badań i czterech specjalistów. Tak mniej więcej rozkłada się mój bilans. Własny. Dodaj do tego bezdyskusyjnie wszystkie zęby, aby nie było w nich najmniejszej dziurki, najmniejszego ubytku. Leczenie kanałowe przede mną. Dzisiaj. A za jakiś czas, kto wie …

Tym wpisem rozpoczynam sagę „Planowanie ciąży po wcześniaku„, które będą pojawiać się średnio raz w miesiącu.

(więcej…)

Zbiorowa panika.

Wielu ludzi w dzisiejszych czasach nie szczepi 'bo nie’ naruszając barierę odporności zbiorowej. Podejrzewam, że połowa z nich nie ma w ogóle pojęcia czym ta zbiorowa odporność jest, o czym świadczą komentarze :

argument o zbiorowej odporności to nic innego, jak równanie do jednego poziomu dla wszystkich. Juz kiedyś był taki system i nikomu na dobre nie wyszedł.

(więcej…)

Halo? Chaos?

W pewną środę moje dziecko obudziło się o 5:50. Z bólem ucha. Ale ponieważ uszy bolą go często [z niewiadomych dla lekarzy powodów] zasnęliśmy i spaliśmy do 9. Od 9:15 wykonałam 89 połączeń. Ostatnie połączenie- osiemdziesiąte dziewiąte – wykonałam przed 16. Udało się! Dodzwoniłam się! Pojechaliśmy do lekarza.

[Aha. Zapomniałam dodać. Prywatnie. 30 kilometrów].

 

(więcej…)

Jak firma robi Cię w bambuko?

Kiedy napisałam tekst o wisiadłach nie spodziewałam się, że problem jest nieco głębszy.
Wnioski wysunęłam w niedzielę, kiedy mój router odmówił posłuszeństwa, a ja z ciekawości na krótkim kablu i niewygodnym krześle przeszukiwałam Internety, ciekawa jak to wszystko wygląda z innej perspektywy. Perspektywy kupującego, który chce dla swojego dziecka to co najlepsze.

(więcej…)

Profilaktyka u dzieci? Leży i kwiczy.

Profilaktyka u dzieci? Nie istnieje.
Oczywiście możesz podać swój własny przykład jako zaprzeczenie, ale to i tak nie zmieni ogółu. Rodzice nie przykładają do profilaktyki dzieci żadnej wagi wychodząc z założenia, że 10 punktów w skali Apgar jest polisą na zdrową przyszłość. 

(więcej…)

Chcesz być zdrowy? Płać.

Odkąd wyszedł ze szpitala właściwie wszędzie jeździłam z nim prywatnie. Wcale nie dlatego, że lubiłam wydawać pieniądze na coś, co należało mi się bezpłatnie, ale głównie dlatego, że nie mogłam liczyć na pomoc w ramach funduszu zdrowia. Nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia, czy po prostu rozkładanie moich matczynych rąk. I w sumie sama nie wiem czego się dzisiaj spodziewałam? Bo chyba nie tego, że nam pomogą? A mimo to gdzieś tam pojawiła się nadzieja, że za nic nie będę musiała płacić.

(więcej…)

Jestem chora na ciążę.

Jeżeli rzygam dalej niż widzę, to mimo niesamowitych chęci stwierdzam, że zdrowa nie jestem.
Zdrowa nie jestem jeżeli leżę w szpitalu z wbitymi w łapę wenflonami.
O zdrowiu nie świadczy również to, że co chwilę muszę kontrolować się u lekarza, robić badania krwi i moczu.
Zdrowa również nie jestem, jeżeli nie mogę wykonywać czynności fizycznych, bo zagraża to życiu dziecka i mojemu życiu w sumie też.
Jeżeli moje samopoczucie jest w stanie klęski żywiołowej, a na widok jajek robię się blado-zielono-fioletowa no to zdrowa nie jestem.

No to skoro nie jestem zdrowa no to jestem chora.

(więcej…)

Niskie ciśnienie a upały.

Jestem ciepłolubna. Jednocześnie nienawidzę upałów i nienawidzę lata. A nie!
Chwila.
Z jednej strony uwielbiam to leżakowanie, plażę, bikini (huhu! jeszcze się mieszczę) i ten moment w którym opalam się bez kremów i większego  zaangażowania, bo po przodkach odziedziczyłam ciemną karnację. Nigdy nie byłam na solarium.

(więcej…)